Kronika

 

6-7 września 2008 r., Doroczny Zjazd Szlachty Polskiej w Niemczech

Spotkanie członkow i sympatyków Zwiazku Szlachty Polskiej z terenu Niemiec doszło do skutku  w dniach 6-7 września 2008 roku. Jak poprzednio uzgodniono, odbyło się ono po raz kolejny w hotelu „Laufelder Hof” w miejscowości Laufeld / Vulkaneifel.

Grupa uczestników spotkania zebrała się w hotelu około godz. 14, po serdecznym przywitaniu się zajmując miejsce w zacisznym kącie hotelowego bistro. Czas szybko upływał na ożywionej rozmowie gości, którzy niejednokrotnie przez cały rok nie mieli okazji do wzajemnego skontaktowania się ze soba. Nie wiedzieć kiedy nastała godzina 18-ta, o której to porze zwyczajowo otwiera się hotelową restaurację,  w której zamierzano spędzić pozostała cześć dobrze zapowiadającego się wieczoru. 

I tak rozmowy toczyły się nieprzerwanie przy smakowitym jadle a wybornych trunkach. Po raz pierwszy swą obecnością zaszczycił nas Pan Wolfgang Graf Kossakowski h. Ślepowron z miejscowości Neustadt koło Coburga. Ów dostojny gość, pomimo pewnych uszczerbków na zdrowiu podjął się trudu podróży i pokonał trasę niemalże 500 km, aby pózniej ująć zebranych swoim szarmanckim sposobem bycia, jakoż i głęboką heraldyczną tudzież historyczną wiedzą – tak, ze ogólna wymiana zdań w miarę upływu czasu stawała się coraz bardziej interesująca. Dzielono się wszelakimi informacjami, przeglądano rozmaite dokumenty i fotografie, które swoim istnieniem świadczyly o szlacheckiej przynależności zebranego Towarzystwa. Przy tej sposobności można było bez trudu zauważyć, że poszczególne rody, reprezentowane przez uczestników Zjazdu, wchodziły w przeszłości we wzajemne koligacje, co notabene wśród panow braci niczym dziwnym nie jest.

Miły, wspolny wieczór dobiegł wreszcie końca, a jego uczestnicy udali się na zasłużony wypoczynek, aby rankiem następnego dnia, świeży i wypoczęci, zasiąść przy obfitym śniadaniu. Po posilku uczestnicy zjazdu pożegnali Pana Wolfganga Grafa Kossakowskiego, który zmuszony był wcześniej wyruszyć w długa podróz powrotną do domu. Zanim jeszcze goście opuscili hotel wspólnie ustalono, iż, w miejsce zaplanowanej wczesniej wycieczki do Trieru, udadzą się do zamku Eltz, gdyż deszczowa pogoda niezbyt sprzyjała spacerom po mieście. A ponieważ dwóch obecnych uczestników jeszcze nie miala do tej pory sposobnosci obejrzenia tej atrakcji turystycznej, więc fakt ten przyśpieszył jeno zmianę decyzji. Po półgodzinnej jezdzie wśród zakątków Eifel i Hunsrück grupa przybyła na miejsce. Dzięki interesującemu opowiadaniu miejscowego przewodnika towarzystwo przenioslo się myślami w okres średniowiecza, aby po około godzinnym zwiedzaniu powrócić do obecnych czasów, spiesząc do Cochem na wspólny obiad.Tam też, w stylowej restauracji usytuowanej nad brzegiem Mozeli, swoim wyposażeniem przypominającej zamkowe wnętrza, cztery pozostałe osoby do końca spotkania dotrzymywały sobie towarzystwa, podczas gdy inni uczestnicy musieli zawczasu  udac się w drogę powrotną do domu.

Także i ci najwytrwalsi, posileni i wypoczęci, pożegnali się w końcu około godziny 16-ej, pełni niezapomnianych wrażeń kierując się do swoich miejsc zamieszkania.

 

Korzystając z nadarzającej się sposobności organizatorzy tegorocznego spotkania, Państwo Emanuela i Mirosław Gutowscy h. Ślepowron, pragną serdecznie podziękować wszystkim jego Szanownym Uczestnikom za niezapomniane, wspólnie spędzone chwile.

 

Tlumaczenie na jezyk polski: JMP Piotr Nowosielski h. Sas

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com