Verbum Nobile

 

Historię narodów spisali kronikarze.

Narody wspominają ich z szacunkiem.

Każda rodzina ma swoją historię, choć nie każda swoich kronikarzy.

Requiem dla szlachty tatarskiej na Litwie

Selim Mirza-Juszeński Daniar-beg Chazbijewicz - Requiem dla szlachty tatarskiej na Litwie


Szlachta tatarska na Litwie, jej dzieje, tradycje, zwyczaje dawno już pochłonęły, wciągnęły w niebyt wiry historii. Rok, w którym obchodziliśmy pięćdziesiątą rocznicę zakończenia drugiej wojny światowej jakże skłania do takowej refleksji. Nie ma już na Litwie szlachty tatarskiej, a bolszewicki, sołdacki but jednakowo traktował te jakże niezapomniane klimaty, tę kulturową tkankę, która już bodaj się nie odrodzi, zniszczona w imię szczęścia zapijaczonych komisarzy - przedstawicieli "ludu pracującego".

Można cytować dziewiętnastowieczne gawędy szlacheckie - jak "Pamiętniki kwestarza" Ignacego Chodźki, albo "Pamiątki Soplicy" Henryka Rzewuskiego, gdzie odmalowane są piórem obrazki z życia szlachty tatarskiej. Można zanurzyć się w lekturze "Powiatu Oszmiańskiego", dzieła Czesława Jankowskiego, monografii tych ziem, tych majątków, zaścianków - ich iście już dzisiaj mistycznej geografii. Opisać miałem kolejne dzieje tatarskiego, szlacheckiego rodu na Litwie, jednak prawa gawędy jako gatunku, bo takimi są przecież moje felietony w "Verbum Nobile", kierują pióro, a właściwie maszynę do pisania, w zupełnie inne, jednak jakże bliskie i podobne rewiry. Bo oto właśnie wspomniana wyżej refleksja, o nieuniknionym, okrutnym prawie historii lub raczej bezprawia, niepodzielnie zapanowała nad moim myśleniem o tej materii - Atlantydy świata szlachty tatarskiej w Wielkim Księstwie Litewskim.

Książę Olgierd Najman Mirza Kryczyński w swoim dworku w Goreckowszczyźnie w powiecie oszmiańskim z żoną hrabianką Łubieńską i rodziną w styczniu 1939 r. Pierwszy po prawej siedzi na dole Stanisław Kryczyński.


Stanisław Kryczyński, wybitny przedwojenny badacz dziejów tatarskich w Polsce i na Litwie, a przy tym pisarz i poeta, zmarły na tyfus w 1941 roku, autor monografii do dziś fundamentalnej pt. "Tatarzy Litewscy. Próba monografii historycznej i etnograficznej", wydanej w Warszawie w 1938 roku jako tom III czasopisma "Rocznik Tatarski", zamieścił w tomie I tegoż pisma bardzo smakowity od względem nieuchwytnych już dziś prawie klimatów i nostalgiczny poemat prozą, pt. "Wspomnienie", którego rytm zdań, niczymrytm końskich kopyt dwukółki na litewskiej dróżce ten obraz bezmiernej tęsknoty za utraconym na zawsze już światem wywołał. A - pisze Kryszyński:

"...
A potem -
w odwiedziny do sąsiadów - Tatarów po staropolsku -: rzemiennym
dyszlem - od folwarku do folwarku !
Serce otwarte, życzliwe, serdeczne, twarze dobre i uśmiechnięte -
stara Goreckowszczyzna z orzechowym sadem i sadzawką rybną -
gospodarzy tu dzielnie Olgierd Kryczyński;
cichy Paulinów Anatola Kryczyńskiego z małym dworkiem o cienistą
aleją -
pachnące miodem i spiżarnią Rowy energicznej księżniczki Marii
Kryczyńskiej -
aż wreszcie -: Dowbuciszki, serce oszmiańskiej Tatarszczyzny.
Wszędzie "gościńce" wściekle wyboiste, moszczone gdzie niegdzie
grubymi, drewnianymi bierwionami, w czasie wojennym rozbrzmiewały
głuchym hurgotem toczących się dział i furgonów. Pola
porżnięte okopami; betonowe schrony "Germańców" porosły trawą
i łopianem. Z okopów białoruskich chałup zwisają bezwładnie
telefoniczne, nieużyteczne już przewody.
Wioski, dwory, zaścianki -
mosty, mostki, brody, potoki i stawy -
popas pod rozłożystą koroną śpiewającego dębu -
daleki, błękitem przymglony rysunek akademickich Smorgoń.
Nareszcie:
Dowbuciszki -:
gwarna, pracowita wieś, rozrzucona szeroko nad zieloną kotliną.


Opublikowano w "Verbum Nobile", nr 1(11)/1997

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com